Blog

wolność od autorytetu

Wolność od autorytetu i ideologii

Hinduski filozof Jiddu Krishnamurti w swych przemyśleniach często traktował o wolności, a nadto o konieczności uwolnienia się na poziomie mentalnym od autorytetu pod każdą postacią, warunkującej swobodę przyglądania się sobie i światu.

W jednym z zapisów jego ostatnich wykładów czytamy mi.in.:

Od stuleci karmią nas gotową wiedzą nauczyciele, święci, autorytety i dzieła. Prosimy: „Powiedz nam wszystko o tym, co znajduje się za górami, co znajduje się poza ziemią?”, a otrzymana odpowiedź i opisy zadowalają nas. Oznacza to, że żyjemy słowami, a życie nasze jest jałowe i puste. Żyjemy jakby „z drugiej ręki”; żyjemy tym, co nam ktoś powiedział; żyjemy, kierując się swymi przekonaniami lub będąc pod przymusem sytuacji, jaką tworzy nasze środowisko. Jesteśmy wynikiem wszelkiego rodzaju wpływów i nie ma w nas niczego nowego, niczego oryginalnego, pierwotnego i jasnego.

(J. Krishnamurti, „Wolność od znanego”)

Zdaje się, że ideał wolności wewnętrznej Krisznamurtiego, choć zawsze aktualny, pchnięty o te kilka dekad na przód, wprost do naszej zwariowanej współczesności, szczególnie zyskuje na znaczeniu. Otaczająca nas rzeczywistość, w pewnych obszarach, wręcz ocieka ideologią. Edukacja dąży do jak najwcześniejszego określenia się dziecka co do swojej ścieżki rozwoju by móc spokojnie skupić się na wyciśnięciu z niego jak najlepszych wyników. Korporacje preparują dla swoich pracowników doskonałe warunki do identyfikacji z ich potrzebami. Psychologia zaś, która miała okazać się ostatnią deską ratunku, wdaje się w romans z biznesem i reklamą, płodząc po drodze rozmaite ideologie rozwoju osobistego, które jakoś dziwnie gładko wpisują się w potrzeby rynku.

Potencjał, wewnętrzne zasoby, wydajność, czy zaradność, cele, które mamy sobie wyznaczać, by poprzez ich realizację zasilać poczucie satysfakcji, która przecież z czego innego miałaby wynikać – to oczywiste. Być może moc tego języka opiera się właśnie na tym poczuciu oczywistości. Jest niedyskutowalny.

Dlatego właśnie filozofia Krisznamurtiego, choć można mieć do niej różny stosunek, niesie niezaprzeczalną wartość w próbie odłożenia na bok wszystkiego, szczególnie tego, co oczywiste. Krótko mówiąc nie dowiemy się o co nam chodzi i co naprawdę sprawia nam satysfakcję, nie zaprzestawszy opisywać się w języku łatwo dostępnym i zapożyczonym.

I tu, być może idea wolności wewnętrznej spotyka się z sytuacją dialogu w psychoterapii. Dobry kontakt terapeutyczny naświetla bowiem obszary w nas samych, które do tej pory nie podlegały dyskusji, choć pozostając w cieniu mogły wpływać na postrzeganie siebie, czy innych. Niezależnie, czy rozpoznajemy je jako wewnętrzne przykazy, głosy rodzicielskie, wpływ wzorców kultury, nieuświadamiane dotąd koncepcje normy i patologii, mamy szanse przyglądać się im z dystansu, niejako „odkleić się od nich” w celach badawczych.

Rzecz jasna, nie uzyskamy tego w kontakcie, który nie docenia poznania, jako wartości samej w sobie, ukierunkowanym na zdobywanie umiejętności, czy, mówiąc przekornie, rozwijającym potencjał własny – cokolwiek miało by to oznaczać.

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

zabawna-historia

Co oglądać żeby nie zwariować – mini przegląd filmowy

Film, podobnie jak tekst literacki, może poruszać, inspirować, stanowić odpowiedź na nasze bieżące dylematy. Postacie …

diagnoza-psychologiczna

Zalety i pułapki diagnozy klinicznej

Diagnoza w obszarze zdrowia psychicznego spełnia dziś rozmaite funkcje. Nie pozostaje jedynie składową procesu leczenia, …

wolność od autorytetu

Wolność od autorytetu i ideologii

Hinduski filozof Jiddu Krishnamurti w swych przemyśleniach często traktował o wolności, a nadto o konieczności uwolnienia …